– W jaki sposób Pan akceptuje nowe czasy pandemii, w których żyjemy? Normalnie, nienormalnie…?
Nowy czas pandemii, w którym żyjemy, jest nienormalny dla naszych wyobrażeń o życiu przed marcem 2020 roku. Na początku zaakceptowałem go jako nienormalny, ponieważ sam w sobie jest nienormalny. W końcu bardzo zainteresowałem się samym wirusem. Czytałem wszelkiego rodzaju źródła informacji zarówno z kraju, jak i zagranicy, nawet fałszywe i sfabrykowane wiadomości, aby móc ułożyć i zaplanować dla siebie jakąś wykonalną strategię, aby móc zaplanować cokolwiek w produkcji naszych okularów.
– Patrząc na rok 2020, jak pandemia wpłynęła na działalność firmy KWIAT?
Na tle całkowicie zamkniętych i upadłych branż oraz dzięki intuicyjnym szybkim działaniom, które podjęliśmy na samym początku – w marcu i kwietniu 2020 r., uważam, że byliśmy w stanie zmniejszyć szkody, które mogły nam się przydarzyć i które wielokrotnie przydarzyły się naszym kolegom i partnerom.
Planowaliśmy duży wzrost w 2020 roku, ponieważ mieliśmy wziąć udział w 8 lub 9 największych międzynarodowych wystawach optycznych na świecie. W styczniu i lutym 2020 roku odnotowaliśmy 35% wzrost w porównaniu z tymi samymi miesiącami 2019 roku. Jednak ze względu na całkowite wstrzymanie działalności w naszych najsilniejszych miesiącach wiosną 2020 r. i prawie całkowite zamknięcie działalności naszych klientów, głównie za granicą, odnotowaliśmy spadek sprzedaży w porównaniu z 2019 r. Główne problemy wynikały z niemożności podróżowania i spotykania się z naszymi klientami. Z drugiej strony, rezygnując z inwestycji w stoiska, reklamę, podróże i faktyczny udział w wystawach na całym świecie, poważnie obniżyliśmy nasze koszty i jesteśmy obecnie stosunkowo stabilni.
- Jesteście na rynku już od 30 lat. Czy Pan uważa, że trudniej było by założyć firmę dzisiaj czy 30 lat temu? Czy były chwile, kiedy Pan myślał o rezygnacji?
Nasza firma została zarejestrowana w Sofii 22 grudnia 1990 r. Rozpoczęła działalność miesiąc później, 22 stycznia 1991 r., ponieważ w tamtych czasach trzeba było czekać miesiąc, aby uzyskać numer VAT, z którym praktycznie każda firma może rozpocząć działalność.
Wierzę, że nie ma trudnego ani łatwego czasu na założenie firmy. Każdy moment jest dobry, ale im wcześniej i im młodsza osoba, tym lepiej. Uważam, że nie należy czekać na dogodny moment, tylko działać jak tylko ma się chęci, wolę ciężkiej pracy i jeszcze pomysł na to co i jak robić.
Nie miałem momentów, w których myślałem o poddaniu się. Mieliśmy ogromne trudności i turbulencje także podczas kryzysu po 2008 roku. Każdy kryzys wiele nas uczy i gdybyśmy nie wyciągnęli wniosków z tych niepowodzeń, byłoby nam bardzo trudno iść naprzód przez kolejne lata. Praktycznie po 2008 r., kiedy również mieliśmy spadek obrotów, ponieważ nasi główni dostawcy zbankrutowali, podjęcie właściwych decyzji zajęło nam ponad rok. W marcu 2020 r. dokonaliśmy reorientacji w ciągu zaledwie kilku tygodni. Decyzje były bardzo trudne, ale z perspektywy czasu okazały się jak najbardziej trafne.
– Skąd pochodzi nazwa KWIAT?
Moja mama jest Polką, a tata Bułgarem. Nasze nazwisko to Cwetkowi, co w tłumaczeniu na język polski oznacza „Kwiatkowscy”. Kierując się tą analogią, mój ojciec wybrał nazwę firmy w 1991 r. Później, kiedy moja żona Edyta i ja zdecydowaliśmy się stworzyć własną markę okularów, wybraliśmy nazwę marki, aby była również nazwą firmy, ponieważ byliśmy już rozpoznawalni pod tą nazwą w branży okularowej.
– Czy nie jest trudno konkurować z uznanymi na całym świecie markami w branży
Nie ma rzeczy łatwych i nic nie jest tak trudne, żeby nie można było tego osiągnąć wytrwałością. Mamy jednak kilka niemałych przewag nad uznanymi na całym świecie markami okularów. Pochodzimy z Europy Wschodniej, gdzie koszty życia są znacznie niższe. Możemy produkować okulary o tej samej wysokiej jakości, co najlepsze uznane marki okularów, ale w znacznie bardziej przystępnej cenie. Menedżer we Włoszech w naszej branży powinien zarabiać od 3 do 5 razy więcej.
Ponadto zarządy firm produkujących najbardziej uznane marki okularów każdego roku chcą zwiększać zyski. Gdy tak się nie dzieje, menedżerowie tną budżety na wysokiej jakości materiały. W ciągu ostatnich 10 lat obserwowałem to zjawisko, które szczególnie nasiliło się w ostatnim roku. To nie może się zdarzyć tutaj. Nasza kontrola jakości, serwis gwarancyjny i pogwarancyjny są nienaganne od samego początku, a nawet ulepszamy je co roku.
Nasze okulary są wynikiem zaawansowanego procesu produkcji w mniejszych partiach, który łączy w sobie nową technologię i tradycyjne techniki ręczne. Jako mniejsza firma w porównaniu do globalnych gigantów, możemy być bardziej elastyczni, kreatywni i zrównoważeni. Produkujemy prawie tylko to, czego potrzebujemy i w pełni wykorzystujemy nowoczesne technologie recyklingu. Nasz alternatywny model produkcji i wyrafinowany proces zaopatrzenia skutkują produktami, które w większości przypadków przewyższają resztę pod względem jakości i ceny.
Nasi klienci to widzą i po krótkim czasie współpracy z nami zaczynają preferować nas zamiast innych marek.
W końcu konkurencja jest wszędzie bardzo silna. Rynki są opanowane przez marki z 70 lub 100-letnią historią. Mają ogromne budżety reklamowe, które często przekraczają ich oczekiwane przyszłe zyski. Nie poddajemy się jednak i idziemy naprzód, ulepszając naszą produkcję i ofertę produktową.
– Proszę opowiedzieć nam więcej o samych okularach. Jak powstaje projekt, materiały…
Początkowo korzystaliśmy z rad i doświadczenia kolegów z Włoch, Niemiec, Grecji, a nawet Brazylii. Korzystaliśmy również z usług zagranicznych firm projektowych przy tworzeniu modeli. W końcu zaczęliśmy tworzyć własne okulary i z biegiem lat każdy udany model dodawał nam odwagi do dalszego samodzielnego tworzenia. Obecnie projekt wszystkich okularów jest całkowicie nasz. Jesteśmy świadomi kolorów, kształtów, materiałów, których szukamy. Mamy własne statystyki dotyczące tego, co sprzedaje się najlepiej. Otrzymujemy informacje o wszystkich nowościach w materiałach, z których składane są okulary. W każdej nowej kolekcji jest coś nowego, bardziej zaawansowanego technologicznie.
Okulary przeciwsłoneczne KWIAT posiadają soczewki najwyższej klasy A, pełną 100% ochronę przed promieniowaniem UV oraz polaryzację zastosowaną zarówno w gradalnych soczewkach, które dominują w naszych kolekcjach. Materiały, których używamy do produkcji, to lekka niemiecka stal z wszystkimi niezbędnymi powłokami antyalergicznymi i antybakteryjnymi. Tworzywo sztuczne jest wykonane z bawełny, która jest przetwarzana przy użyciu najnowocześniejszej technologii, dzięki czemu ulega biodegradacji. Podczas tego procesu dodawana jest mieszanka substancji antybakteryjnych, które hamują rozwój drobnoustrojów, dzięki czemu nie przyklejają się do okularów. Coś, co ma bardzo niewiele okularów na świecie.
Ponadto, do przechowywania i transportu okularów używamy opakowań nadających się całkowicie do recyklingu.
- Jaka jest lekcja biznesowa, której osobiście Pan „nauczył się” w ciągu tych lat?
Nauczyłem się, że najlepszym rozwiązaniem jest zawsze robić tylko to, co właściwe i robić to konsekwentnie, nie tracąc koncentracji na innych czynnościach.
– Czy Pan moze podzielić się jednym przypadkiem biznesowym z firmy, który zawsze będzie pamiętać i opowiadać…
W 2010 roku, w następstwie kryzysu po 2008 roku, poszukiwano tańszych produktów. Dlatego też postanowiliśmy je zaoferować. Nie mogło to w żaden sposób odzwierciedlać zakupu materiałów niższej jakości. Nie wyszło, nie byłem zadowolony z efektu moich produktów, mimo że zarobiliśmy wtedy pieniądze, już nigdy tego nie powtórzę.
Teraz mogę bezpiecznie używać każdego z naszych produktów, mogę je podarować moim dzieciom, rodzicom i najbliższym przyjaciołom. Jestem pewny każdego szczegółu i jestem przekonany, że nie ma wielu lepszych okularów w tej cenie prawie nigdzie.
Wszystkie nasze produkty będą takie same w przyszłości.
Nie lubię robić okularów ani żadnych innych produktów tylko dla pieniędzy. Pieniądze to nie wszystko.
– Zajmuje się Pan biznesem, który dotyczy najcenniejszego dobra człowieka, jego oczu. Czego ludzie nie wiedzą o swoich oczach i jak zmieniło się zapotrzebowanie konsumentów na przestrzeni lat? Jakie są Pana spostrzeżenia?
Ku mojej radości, coraz więcej osób rozumie, że wzrok jest bezcenny. Zaczynają o niego dbać, zwiększając liczbę wizyt u okulisty i to dość zapobiegawczo. Zwracają znacznie większą uwagę, gdy mają jakąś chorobę oczu. Zaczynają wybierać okulary lepszej jakości, aby je chronić. Częściowo dzięki naszej „Kampanii profilaktyki wzroku dzieci”, którą prowadzimy corocznie od prawie 10 lat, młodzi rodzice rozumieją potrzebę corocznego prostego badania wzroku. Dzięki temu badaniu, które trwa mniej niż 2 minuty, u wielu dzieci zdiagnozowano szereg chorób lub bardzo potrzebną korekcję wzroku w latach szkolnych.
– W jaki sposób era cyfrowej rewolucji wkracza do branży okularów i korekcji wzroku? W jaki sposób transformacja cyfrowa wkracza do Pana firmy?
W ciągu ostatniego roku wszyscy, nasze dzieci i rodzice, byliśmy zmuszeni znacznie bardziej wytężać wzrok. Niestety, statystyki pokazują, że wzrok populacji naszej planety dramatycznie się pogarsza. Coraz więcej osób i w coraz młodszym wieku potrzebuje okularów, a szereg chorób pojawia się coraz wcześniej. Na szczęście firmy optyczne wychodzą z coraz lepszą ofertą, lżejszymi, wygodniejszymi i bardziej zróżnicowanymi modelami okularów na każdy gust i każdą kieszeń.
Na szczęście sprzęt używany do badania wzroku odnotował niesamowity wzrost, a wszystkie problemy pacjentów są łatwiejsze do wykrycia, a diagnozy są dokładniejsze. Transformacja cyfrowa poważnie wkracza do branży okularowej i naszej firmy. Kiedyś rysowaliśmy modele ołówkiem na kartce papieru. Teraz odbywa się to bezpośrednio na ekranie i może wejść do produkcji w ciągu kilku dni. Proces tworzenia 1 modelu okularów został skrócony prawie o połowę. Konferencje online pomagają nam omówić model, rodzaj okularów lub jakikolwiek problem w produkcji w ciągu kilku minut. Wcześniej musieliśmy organizować spotkania kilka razy w roku, podczas których nie mogliśmy nawet rozwiązać wszystkich spraw. Teraz wszystko odbywa się niezwykle szybko, co pomaga nam, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, być niezwykle elastycznymi.
Prowadzenie statystyk sprzedaży, kontrola zamówień, praktycznie całe nasze biuro jest w telefonie. Możemy być w dowolnym miejscu na świecie, gdzie jest dostęp do Internetu i stamtąd możemy prowadzić biznes.
Również tworzenie prototypów, całych próbek lub poszczególnych części na drukarce 3D pomaga w późniejszym dopracowaniu każdego szczegółu w okularach.
– Co Pan sądzi o pokoleniach Y i Z? Według badań są to ludzie, którzy dyktują rozwój rynków i trendów. Jaki jest ich wpływ na branżę okularową?
Myślę, że badania są poprawne i w pełni odnoszą się również do trendów w branży okularowej. Wszystkie firmy starają się zaspokoić ich potrzeby i wymagania. Produkujemy modele okularów dla każdego wieku. Zdecydowanie mamy największą różnorodność modeli dla tych 2 pokoleń. Są to również osoby, które swoimi zakupami decydują o tym, czy dany model okularów jest ładny, czy nie.
– Jakie jest współczesne rozumienie zrównoważonego rozwoju? Zarządzania? Czy z czasem Pan zmienił swoje osobiste zasady zarządzania? Czy pandemia zmusiła Pana do zmiany czegokolwiek?
Jedyną zmianą, jaką przyniosła pandemia, jest być może to, że musimy nauczyć się być bardziej ostrożni w podejmowaniu ryzykownych decyzji. W przeciwnym razie zasady zarządzania powinny być takie same jak 100 lat temu. Wyobrażam sobie, że za 100 lat będą takie same lub bardzo podobne. Nie sądzę, by zasady te musiały ulec zmianie.
– Jakimi osobistymi zasadami kierujesz się jako menedżer? Czy zmieniliście coś w wyniku zmian, jakie pandemia zaszła we wszystkich biznesach? Czy Pan wyciągnął jakieś nowe wnioski dla siebie (proszę wymienić od 3 do 5 z krótkim wyjaśnieniem każdego z nich)?
- Zawsze wierzyłem, że lepiej jest uczyć się na błędach innych niż na własnych. Dlatego często akceptuję błędy innych ludzi jako moje własne i staram się ich nie popełniać, zarówno w biznesie, jak i w życiu osobistym.
- Musimy być bardziej ostrożni, czekanie jest czasami lepsze, aby nie stracić czegoś zbyt szybko i zbyt wiele.
- Można żyć dobrze zarówno z wieloma sukcesami, jak i z mniejszą ich liczbą. Często nie myślimy o tym przypadku, gdy gonimy za sukcesem za wszelką cenę.
– Jakie jest przesłanie Pana dla obecnych i przyszłych przedsiębiorców?
Jeśli czują, że są dobrzy w jednej dziedzinie, niech doskonalą swoje umiejętności z wytrwałością każdego dnia w tej dziedzinie. Niech nie zmieniają swoich zainteresowań i nie przeskakują z jednego biznesu do drugiego.